blog-post-hero-image

    Ortoreksja i bigoreksja – niewidoczna strona zdrowego stylu życia

    Obsesja na punkcie „czystego jedzenia” i idealnej sylwetki przekształciła się w jedno z najpoważniejszych zagrożeń zdrowotnych współczesności. Ortoreksja i bigoreksja, zaburzenia odżywiania związane z kulturą fitness, dotykają miliony osób na całym świecie. Ich rozwój jest bezpośrednio napędzany przez media społecznościowe i promowane tam nierealistyczne standardy.

    Czym są ortoreksja i bigoreksja?

    Ortoreksja i bigoreksja to niespecyficzne zaburzenia odżywiania o podłożu psychicznym, które często rozwijają się „pod przykrywką” zdrowego stylu życia i pracy nad sylwetką. W obu przypadkach kluczowe jest to, że dążenie do „ideału” zaczyna dominować codzienność, a konsekwencje dotyczą nie tylko ciała, ale też relacji, pracy i zdrowia psychicznego.

    Ortoreksja – kiedy „zdrowo” znaczy za dużo

    Ortoreksja to obsesja na punkcie „czystej” i „zdrowej” diety, która przybiera formę sztywnych, nieustępliwych zasad żywieniowych. W przeciwieństwie do zwykłego dbania o jakość posiłków ortoreksja oznacza, że jedzenie zaczyna dominować myślenie i zabiera czas przeznaczony na pracę, relacje czy odpoczynek. Osoba cierpiąca na to zaburzenie nie boi się przytycia – boi się skażenia organizmu niewłaściwym pokarmem. Ortoreksję można rozpoznać po kilku charakterystycznych zachowaniach: 

    • najczęściej pojawia się stopniowe eliminowanie całych grup produktów uznanych za niebezpieczne – od żywności przetworzonej, przez nabiał, aż po gluten czy cukier;
    • planowanie posiłków pochłania kilka godzin dziennie, a każde odstępstwo od diety wywołuje intensywne poczucie winy i potrzebę kary – dodatkowego treningu lub głodówki;
    • charakterystyczne jest też wycofywanie się ze spotkań towarzyskich, gdzie nie ma kontroli nad menu, oraz przekonanie o moralnej wyższości nad osobami jedzącymi „mniej zdrowo”.

    Bigoreksja – obsesja mięśni i niezadowolenie z odbicia

    Bigoreksja, zwana też dysmorfią mięśniową, to zaburzenie polegające na patologicznym przekonaniu, że ciało jest zbyt słabe i niewystarczająco umięśnione – nawet gdy obiektywnie jest inaczej. Problem dotyka głównie mężczyzn (stosunek mężczyzn do kobiet wynosi 10:1) i często bywa bagatelizowany jako nadgorliwość na siłowni. W rzeczywistości to poważne zaburzenie obsesyjno-kompulsywne niszczące zdrowie fizyczne i psychiczne.

    Bigoreksję można rozpoznać po kompulsywnych treningach pochłaniających większość czasu, które nie ustępują nawet w przypadku kontuzji czy choroby. Charakterystyczne jest ciągłe mierzenie obwodów mięśni i ważenie się – często kilka razy dziennie – oraz chroniczne niezadowolenie z wyniku. Osoby z bigoreksją wydają ogromne sumy na suplementy, odżywki białkowe i środki anaboliczne, nierzadko kosztem stabilności finansowej. Najważniejsze symptomy to:

    • trening staje się ważniejszy niż rodzina, praca i zdrowie;
    • ​pojawia się uzależnienie od substancji anabolicznych;
    • ​dystans społeczny i ograniczanie kontaktów intymnych;
    • ​fałszywe postrzeganie własnej sylwetki mimo widocznej masy mięśniowej.

    Do czego może prowadzić ortoreksja?

    Ortoreksja, choć pozornie związana z dbałością o zdrowie, niesie ze sobą poważne i destrukcyjne konsekwencje dla organizmu. Stopniowa eliminacja kolejnych grup produktów prowadzi często do niedożywienia oraz drastycznych niedoborów witamin i składników mineralnych. Gdy restrykcje obejmują nie tylko jakość, ale i ilość pożywienia, następuje nadmierny, niebezpieczny spadek masy ciała.

    Długotrwałe niedobory mogą skutkować uszkodzeniem narządów wewnętrznych, w tym chorobami nerek i wątroby, a także prowadzić do kwasicy ketonowej. W skrajnych przypadkach dochodzi do chorób związanych z niedożywieniem mięśni, takich jak rabdomioliza, polegająca na rozpadzie tkanki mięśniowej poprzecznie prążkowanej.

    Zaburzenie to rujnuje nie tylko ciało, ale i psychikę. Fizycznym objawom, takim jak bezsenność, towarzyszą poważne problemy natury psychicznej, w tym stany lękowe, a nawet depresja. Całości dopełnia postępujące wycofanie społeczne, wynikające z niemożności dostosowania się do normalnych sytuacji życiowych związanych z jedzeniem. Szacuje się, że z problemem ortoreksji zmaga się obecnie około 7% populacji.

    Jakie są konsekwencje bigoreksji?

    Konsekwencje bigoreksji są rozległe i dotykają niemal każdego układu w organizmie, prowadząc często do nieodwracalnych uszkodzeń. Obsesyjne treningi skutkują wieloma kontuzjami mięśniowymi oraz stanem permanentnego wycieńczenia, zarówno fizycznego, jak i psychicznego. Organizm zmaga się z poważnymi zaburzeniami gospodarki hormonalnej, tłuszczowej i mineralnej, co w dłuższej perspektywie może skutkować chorobami nerek, wątroby oraz układu sercowo-naczyniowego.

    Destrukcyjny wpływ tego zaburzenia widoczny jest również w pogorszeniu kondycji skóry oraz niedoborach odżywczych. Szczególnie dotkliwe są skutki w sferze seksualnej i reprodukcyjnej – bigoreksja często wiąże się ze spadkiem libido, zaburzeniami erekcji, a nawet niepłodnością. Istnieje również ryzyko zwiększonej zachorowalności na raka prostaty w przyszłości. Całości obrazu dopełnia wyraźny spadek kondycji psychicznej, objawiający się obniżeniem nastroju oraz ogólnym osłabieniem sił witalnych.

    Na czym polega leczenie tych zaburzeń?

    Leczenie bigoreksji opiera się o program terapeutyczny oparty na psychoterapii poznawczo-behawioralnej. Ma to na celu zmianę postrzegania własnego ciała, podniesienie poczucia własnej wartości i samooceny, zmniejszenie ilości czasu poświęcanego na treningi oraz zaprzestanie zażywania nieodpowiednich substancji.

    Leczenie ortoreksji również zazwyczaj wymaga wsparcia psychoterapeutycznego, ponieważ rdzeniem problemu są natrętne myśli i kompulsyjne zachowania związane z jedzeniem oraz silna potrzeba kontroli. W praktyce stosuje się psychoterapię (często w nurcie poznawczo-behawioralnym) ukierunkowaną na osłabienie sztywnych reguł żywieniowych, zmniejszenie lęku przed „nieidealnym” jedzeniem i budowanie elastyczniejszej relacji z dietą. Ważnym elementem jest także współpraca z dietetykiem/lekarzem w celu oceny niedoborów i bezpiecznego „odtwarzania” jadłospisu (zwłaszcza jeśli doszło do eliminacji wielu grup produktów). Jeśli współwystępują stany lękowe lub depresja, leczenie może wymagać równoległej konsultacji psychiatrycznej i dobrania odpowiedniego postępowania do objawów.

    Wszystkie zaburzenia odżywiania mogą mieć poważne konsekwencje dla naszego zdrowia zarówno fizycznego, jak i psychicznego. Specyficzne zaburzenia odżywiania są dobrze poznane zarówno w medycynie, jak i w psychologii, natomiast w przypadku niespecyficznych zaburzeń odżywiania problemem bywa diagnostyka różnicowa, ponieważ wiele z nich ma podobne objawy, które dodatkowo mogą się ze sobą pokrywać. Na szczęście zainteresowanie tymi jednostkami rośnie z roku na rok, podobnie jak szerzenie świadomości na temat zdrowia psychofizycznego i związanych z nimi zagrożeń.

    Co łączy ortoreksję i bigoreksję?

    Mimo odmiennych objawów zewnętrznych ortoreksja i bigoreksja wyrastają z tego samego korzenia psychologicznego – obu zaburzeniom towarzyszy silny perfekcjonizm, niska samoocena oraz obsesyjna potrzeba kontroli własnego życia poprzez ciało i dietę. W obu przypadkach mechanizm jest podobny: osoba chora próbuje poradzić sobie z trudnymi emocjami lub brakiem sprawczości w innych sferach życia, przekierowując całą swoją uwagę na rygorystyczne przestrzeganie narzuconych sobie zasad. Zarówno ortorektyk, jak i bigorektyk czerpią chwilowe poczucie dumy i wartości z dyscypliny – czy to w kuchni, czy na siłowni – co jednak szybko przeradza się w zniewolenie.

    Drugim wspólnym mianownikiem są poważne, często bagatelizowane konsekwencje zdrowotne i społeczne. Oba zaburzenia prowadzą do stopniowej izolacji, ponieważ rygorystyczny styl życia (np. unikanie wyjść do restauracji w ortoreksji lub rezygnacja ze spotkań na rzecz treningu w bigoreksji) uniemożliwia normalne funkcjonowanie w grupie. Ponadto, choć z pozoru motywowane zdrowiem, oba schorzenia paradoksalnie prowadzą do fizycznego wyniszczenia organizmu – od niedoborów żywieniowych i zaburzeń hormonalnych, po depresję i stany lękowe. W obu przypadkach granica między zdrowym stylem życia a niebezpieczeństwem jest płynna i trudna do uchwycenia we wczesnym etapie.

    https://dietly.pl/

    Podobne artykuły

    Zainteresował Cię ten artykuł?

    Chcesz, żebyśmy raz w miesiącu podsyłali Ci najpopularniejsze artykuły naszych dietetyczek? Zapisz się na newsletter.

    Zapisuję się na newsletter, akceptuję Regulamin Dietly.pl i wyrażam zgodę na przetwarzanie przez Masterlife Solutions Sp. z o.o moich danych osobowych do celów marketingu bezpośredniego, przesyłania informacji handlowych i promocyjnych oraz o produktach i usługach Dietly.pl na podany adres elektroniczny.